Agnieszka Bruzgo | 113… … CHCIAŁABYM POSŁUCHAĆ O UZDRAWIANIU SAMEGO SIEBIE…
2941
post-template-default,single,single-post,postid-2941,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,smooth_scroll,

Blog

8 komentarzy
  • Bąbelek

    Witaj Agniesiu! Bardzo dziękuję za to nagranie. Bardzo fajne i konkretne podsumowanie tematu, który mnie bardzo ostatnio zainteresował, po własnych doświadczeniach. szczególnie jeśli chodzi o ta formę uzdrawiania-nie ciała fizycznego- ale z najczystszą intencją powierzenia siebie Bogu. Cos niesamowitego…. wzruszającego do najgłębszych zakamarków duszy. No i oczywiście Ty- jako prowadząca- zawsze miło wpaść do Ciebie na „kawkę”, a przy okazji spojrzeć na świat troszkę inaczej 🙂 W trakcie oglądania filmiku jawiłaś się jako Kapłanka siedząca na tronie Cesarzowej (zwłaszcza, że krzesło ma ciekawy ornament:)), mieniąca się kolorami jasnego, ale mocnego błękitu, wzmocnionego głębia tego koloru, z poświatą połysku (może biały?). Piękny kolor:) i pierwszy raz zobaczyłam aurę na białym tle (łatwiej mi to przychodzi na ciemnym tle). To takie moje odczucia i pierwsze myśli, które przyszły do głowy.
    I nawet chyba zastosowałaś nowy róż (który przyszedł nie w tym kolorze co trzeba?). Bunie były pięknie podkreślone 🙂
    na pewno czekamy na więcej 🙂
    Myślę, że w imieniu Wszystkich „fanów” 🙂 mogę napisać- DZIĘKUJEMY, ŻE JESTEŚ.

  • Agnieszka Bruzgo

    DZIĘKUJĘ BĄBELKU Z CAŁEGO SERCA… BARDZO CIESZĘ SIĘ, ŻE WYSZŁAM TWOIM OCZEKIWANIOM NA PRZECIW. BAŁAM SIĘ, ZE WSZYSTKO JUŻ ZOSTAŁO PRZE ZEMNIE POWIEDZIANE … JESTEM ZADOWOLONA, ŻE PODOBAŁ CI SIĘ TEŻ NOWY FOTEL. NIE JEST TO TAKI KTÓRY CHCIAŁAM ALE JEST FAJNIEJSZY TYLKO CZEKA NA PODNIESIENIE NÓŻEK. ALE JEST TEŻ NIESAMOWICIE WYGODNY I WYPROFILOWANY W DOLNEJ CZĘŚCI KRĘGOSŁUPA…. JESZCZE RAZ DZIĘKUJĘ … BO ŻEBY NIE WY NIE BYŁOBY PO CO NAGRYWAĆ I ROBIĆ COKOLWIEK … I OKAZJI ŻEBY ZEBRAĆ SIĘ DO KUPY I CHCIEĆ WYGLĄDAĆ … I OCZYWIŚCIE WYPRÓBOWYWAĆ NOWE RÓŻE DO BUNI… TULĘ CIEBIE I WSZYSTKICH MNIE TU ODWIEDZAJĄCYCH DO SERCA.

  • Beata

    Dzięki Aga :*

  • Agnieszka Bruzgo

    WITAM I BARDZO SIĘ CIESZĘ, ŻE JEST TAM COŚ WARTEGO PODZIĘKOWANIA… I JA BARDZO BARDZO DZIĘKUJĘ…

  • Ewa

    Lekarz medycyny naturalnej (z zawodu chirurg) polecał mi parówki – mokrą saunę. Aczkolwiek bardzo ciężko mi wytrzymać dłużej niż 10 min w takiej parówce (we własnej łazience)… a szkoda 🙂 I do tego ziółka specjalne (zestaw zwykłych ziół ale w odpowiedniej kompozycji).
    To prawda, że muzyka pięknie oczyszcza – taka, która nas dostraja, nawet jeśli jest emocjonalna, a pozwala wyrzucić emocje z nas.

    Moja mama jest „Wielkim Mistrzem Reiki” bo ciągle nas przytula z miłością, nie ważne jak starzy jesteśmy 🙂

  • Ewa

    To o czym Pani mówi na końcu filmiku wymaga przede wszystkim POKORY w sobie. Dopóki nie ma się jej, dopóty nie ma szans na zawołanie i poddanie się wyższemu prowadzeniu.

  • Agnieszka Bruzgo

    Dzięki Bogu, że są jeszcze tacy lekarze którzy pamiętają z czego ewoluowała dzisiejsza medycyna a zwłaszcza jej część zwana farmacją… I wielka prawda o REIKI… to stan świadomości właśnie … Taki jak u Pani mamy … i stopnie do mistrzostwa to umiejętność rozciągania, rozprzestrzeniania jej na jak największą ilość ludzi i przestrzeń istnienia… Tulę mocno… Wielu Ludzi jest mistrzami reiki nawet o tym nie wiedząc, że jest system jej nauki … tylko po to aby sobie uświadomić jaką moc UZDRAWIANIA ma serce i tulące ramiona… ciepłe dłonie…

  • Agnieszka Bruzgo

    Tak Pani Ewuniu wielkiej pokory… a tak o nią trudno … Nie czasem ale utrzymać ją dla mnie zawsze i w każdej sprawie w każdym czasie … w każdej chwili… Staram się bardzo ale ciągle jestem na drodze do której zachęcam własnie na swoim blogu każdego… Bo warto…