Agnieszka Bruzgo | 127… WSPARCIE…
3245
post-template-default,single,single-post,postid-3245,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,smooth_scroll,

Blog

16 Sty / 127… WSPARCIE…

DSC_0141 CZĘSTO POTRZEBUJĘ SZYBOWAĆ BUDZĄC SWOJE WEWNĘTRZNE DZIECKO…  DLATEGO PROWADZĘ TEGO BLOGA I KANAŁ NA YOU TUBE…

TO POMAGA ŻYĆ PEŁNIEJ.

Wsparcie energetyczne.

Od wielu lat już jakoś tak samo transformowało się wyszło, że z pracy bioterapii bardziej z ciałem przeszłam w uzdrawianie będąc ubrana w szatę reiki te które nazywa się Duchowym. I nie jest to jakiś zaszczy szczególny tylko predyspozycja do więcej roboty i bardziej boli. Czy też będąc Reiki możliwościowi pracy na poziomie Duszy i tego gdzie dzieją się w was zdarzenia a jeszcze dalej idąc dlaczego się dzieją… czyli miejsce gdzie się energia księguje zanim wyda plan na zdarzenie. Choć w zasadzie to reiki ukształtowało we mnie model i sposób pracy bezcenny, możliwości i zakres działania dla ludzi był mną. Za każdym razem więcej udawało mi się robić kiedy tylko moja energia ewoluowała o krok dalej i formowała się w odpowiednie narzędzie którym jestem ja sama lub w jedności i coraz większej z Bogiem … Przyszłam tu z czymś co zawsze miałam jak każdy jednak każdy potencjał musi być uformowany dla czasów i zadań z jakimi ma się zmierzyć w ziemskim życiu. Korzystać z niego można proporcjonalnie do tego kim jesteśmy i w jakiej mierze pokładamy się w Bożych ramionach. Sama często myślę, że gdyby nie to, to najpewniej nie dałabym rady pracować i robić tego co robiłam i co robię. Odpowiedzialność za coś czego nie da się do końca ludziom wytłumaczyć bo nie chcą często wiedzieć czym jest ich życie i jaką mają moc własną a i nastawienie samych ludzi do tego typu pracy jest niewdzięczne i ciężkie do ogarnięcia. Nieodgadniona jest zawiłość problemu jego przyczyna która jest często postrzegana jako zła a potem powiem na pocieszenie jednak ma szansę na zmianę a jeszcze inaczej mówiąc … transformacja z tzw. nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło ale ta zasada u osób które nadużywają świadomie licząc lub też wiedząc, że Bóg jakoś to ułoży czyimiś rękoma bo przecież to było po coś tylko pogłębi dług i zdarzenia w obrębie problemu np. No ukradłem ale może ta osoba powinna być okradziona. Czy też może i ja tak robię ale prawo tego nie zabrania i poza tym wszyscy to robią. Tak się powszechnie robi. To zachwianie intencji czynów u ludzi jest niepojęte do końca …Ale nie mnie to zrozumieć do końca bo któż ma umysł aby pojąć do Końca i dogłębnie Boży plan który tka się w każdej chwili i cały czas ciągle. Zmiana danych czyli najmniejszej myśli zalążka myśli, westchnienia a już o czynach gestach nie wspominając zmieniają plan i los człowieka diametralnie lub powoli wyplątują go z labiryntu własnych szkód wyrządzonych i wyrządzanych sobie lub innym. Pamiętajcie, że każda przykrość wyrządzona innym wraca jak śnieżka którą ktoś odrzuci i jeśli wy się wychylicie to dostanie nią wasze dziecko lub wnuki w przyszłości… ta zabawa w śnieżki się nie kończy. Dlatego najważniejsze jest zaufanie i powierzenie Bogu. Oczywiście nie zaszkodzi oczyszczanie, kadzenie, świece a nawet i jakieś rytuały. Co dziwicie się moim słowom? Tak to wszystko co oferuje ezoteryka nie jest złe lub nie w porządku po prostu nie może zastąpić przeprosin fizycznych bądź duchowych, żałowania, modlitwy, starań przemiany siebie, powinności spłaty rachunku i analizy swoich zachowań, myśli … Nie bójcie się. Może ktoś nie zechce zadośćuczynienia i tylko przepraszam mu wystarczy ale powinieneś być gotowy do spłaty zadośćuczynienia szczerze, uczciwie do posiadanych zasobów. To zjawisko trzeba o nim wiedzieć i tak dzieje się non stop i stale bo minusy też tak naliczy życiowo i kary odsetki …A wasza intencja przeksięgowuje je na dobro lub zło mówiąc kolokwialnie. I pamiętajcie jeśli człowiek nie ma na zapłatę zadośćuczynienia nasz duchowy wierzyciel spotkany a obliczu Boga wybierze odpowiedni sposób dla jego doświadczenia tegoż zadośćuczynienia lub z niego zrezygnuje. Ale nie musi. Tak jest dobrze też. Może się umówić na spłatę w innym terminie i na rzecz kogoś innego czy też jakiegoś innego celu.

Pomaga w temacie Duszy jej oczyszczenia i uzdrowienia także refleksja nad swoim zachowaniem postępowaniem, myślach złych wobec siebie czy innych. W ogóle najlepszym wyjściem jest szczere postawienie się w sytuacji odwrotnej względem tego z kim, czym macie problem. Bo nie wystarczy problem odwrócić tylko siebie postawić w sytuacji takiej jak jest zastana.

Nic i nikt za was nie zrobi tego. Może pomóc w naprowadzeniu ludzi na pierwszy etap większej refleksji. I to ciężko jest uwierzcie.

Znany jest mi przypadek osoby Pani prokurator która poszła do „bioterapeuty” a po wizycie zmiękła tak, że uważała iż została popsuta tym uzdrowieniem zmiękczeniem. Mówiła, że nie da rady tak w tym stanie siebie pracować. I co jest lepsze? Przeszła operację bo i tak jej by nie ominęła tego bioterapeuta jej nie gwarantował zapewne bo stan był już zaawansowany przeszedł w kompetencje medycyny. Uzdrowiciel uzdrowił przyczynę powstawania problemu zdrowotnego coś tam w niej drgnęło ale powróciła do starej postawy. Która zamknięta i nieugięta znów zapewne wykreuje jej problemy. Ale, ale. Już nie takie bo ta chwila refleksji na pewno da jej szansę na jeden krok do tyłu kiedy dwa wykona zbliżając się znowu do problemów zdrowotnych czy też innych które mogą zamienić się i przeniosą lub przejdą na siatkę zdarzeń jej ale nie muszą. Choć też będą jej dotyczyć samej. Choć problemmoże przesunąć się np. na dziecko kiedy się rozniesie niejako jak nie sam problem ale jak nasza zaraza czy też klątwa, karma to nimi nie jest tylko po prostu jako dotyczy w tym wypadku zachowania kobiety. (Dlatego a raczej z powodu tego samego mechanizmu ja sama nie biorę każdej pracy dla każdego bezs względu na wysokość zapłaty. Dwa razy się pomyslę i spytam góry zanim się do czegokolwiek zobowiąże. Bo to jak kredyt do spłaty dla wnuków które jeszcze się nie urodziły może być). Tu nie jest ważna funkcja, zawód najmniej uwaga tu chcę wam pokazać mechanizm. Abyście odnaleźli analogię w innych sytuacjach i postawach.

Więc wracamy. Pierwsze co chcę wam napisać aby nie zapomnieć tego : lekcja: ona miała zmięknąć i patrzyć na ludzi z którymi się spotykała jak na zwykłych ludzi. Może ja nawet nie wiem jaki błąd popełniała w szczególe i to nie jest istotne. Miała spojrzeć inaczej bo to jest naturalne i nawet w oskarżanych wszystkich nawet tych złych widzieć ludzi po prostu ludzi. I szanować ich w jakiś sposób szczególny dla siebie indywidualnie mimo zła które niosą. Musiała się nauczyć być silną w tym osądzie umownym jak matka odgradzająca krzyczące dziecko ciekawe wrażeń. Zagrodzić od schodów bramką której nie sforsuje zanim nie przekroczy, nie urośnie do zrozumienia. Rozumiecie? Nie można być „jędzą” i nawet współpracowników „takich maluczkich robić „ żeby nadrobić drobniutką posturę wrażliwej z poniekąd kobietki. W tym wypadku sytuacja dotyczy nie mojej klientki ani mnie znajomej osobiście bioterapeutki tylko osoba jest siostrą jednej z moich przyjaciółek. Przykład jest bardzo silny mocny i wyrazisty. Kiedy to praca definiuje nas wykształca pewne cechy ale i broni ich kiedy chcemy się i coś zmienić w sobie. Inna rzecz, że wnioskujemy po zwrotnej opowieści Pani nie wiele zrozumiała z tego co się dowiedziała o sobie. Ta jest siostrą mojej przyjaciółki nie bioterapeutka. Otóż kontekstu nie za wile tylko niezaprzeczalne jest to, że odczuła zmiany … Które jej przeszkadzały. Wniosek. Efekt czy proces uzdrawiania zawsze pozostaje do twojej dyspozycji i możesz nawet swoimi wątpliwościami, zatrzymać a ba nawet obrócić przeciwko sobie kiedy zechcesz udowodnić sobie lub innym czy uzdrowicielowi, że to co robi lub zostało zrobione jest gówno warte. Pierwsza stara prawda świata ezoteryki dostawana przez moje pokolenie wchodzących w ten świat. Prawdziwe i dosadne do dzisiaj. „JAK WIERZYSZ TAK MASZ”. A moje wnioski: A WIERZYSZ W WIELE NAWET NIE WIEDZĄC, ŻE WIERZYSZ. BO KIEDY TYNIE WIERZYSZ ALE WIERZYLI TWOI BLISCY TO I PODŚWIADOMOŚĆ WIERZY MIMO TWOIM ZEWNĘTRZNYM WYSIŁKOM I PRZEKONYWANIU SIEBIE.

O czym chciałam wam napisać ? Czym dzisiaj się podzielić? A mianowicie tym efektem takich zabiegań. Jest 7 rano a od 5 przyszedł mi ten stary już przykład do głowy bo w zasadzie przypomniała mi się moja przyjaciółka w innym kontekście ale ta jej opowieść natchnęła mnie swoim przykładem na piękny, wyrazisty wstęp do dalszej opowieści. Tak tak, drobna kobietka chcąca uchodzić za silną i zatwardziałą w męskim w około świecie kiedy zaczęła być ckliwa i emocjonalna, nadwrażliwa wg swojego osądu miała problem ze swoją pracą w utrzymaniu ryzów. Myślę,. Że została odkryta dla samej siebie, odgrzebana z emocji i masek, zasad konwenansów panowania i schowała się odrzuciła pogodzenie tego bo było nią z tym co było cudze na rzecz „pracowej” osobowości… było jej za ciężko. Dotknęła tego ale w duszy powiedziała stop. Jednak nie dam rady. I to też kochani jest dobrze. Bo najważniejsze, że spróbowała i jej dusza się cieszy. Warto kochani powiedzieć. Boże wiem, że powinnam i że może nawet muszę ale nie dam rady i czuję się nie gotowa. Boję się co przyniosą zmiany nawet od ciebie. Boję się co zdecydować bo nie wiem jak środowisko i wszystko wokół mnie zareaguje na zmiany a nawet ja sama, sam … I nie wiem co to przyniesie dalej… Ale prowadź bo wiem jedno, że ufając tobie można „zamkąć oczy” i dać się poprowadzić w tym co wydaje się nie możliwe.

Dlatego ja zawsze zachęcam najpierw do inicjowania procesów zmian w sobie a potem do zwrócenia się pomoc do nas rożnej maści uzdrowicieli, szamanów, wiedźm, bioterapeutów, wróżbitów, jasnowidzów. Wielu, bardzo wielu bo zapewne nie wszyscy z nas to cudowni ludzie jednak i chcemy pomóc ale nie za ludzi zrobić ani zabrać. Pomóc nie znaczy wyręczyć. Bo i za wielkie pieniądze nie da się uwierzcie. Tylko sobie można świadomie lub nieświadomie dołożyć problemów. A ludziom nie ulżyć się tylko potem obciążyć sobą. Uzdrawianie ciała, duszy, umysłu, życia jest współtowarzyszeniem tu. Nie da się zabrać czy oddać od tak bezwarunkowo. Czasem obserwowałam, że wielu ludzi chce oddać po prostu najlepiej jeszcze za parę złotych swoje problemy. Kochani nawet jeśli jakiś głupi czy po prostu dobry do granic zechciałby wziąć je nie da rady. To złożone. I tylko Chrystus tak zrobił i robi. Inni dążący do tej świadomości dopiero dążymy aby się to udało tak sprawnie. I nie za względu na nas samcy a właśnie dlatego, że zleży to od waszej postawy ale też i tego, że mamy rodziny najczęściej dzieci. I jak wspomniałam żeby wam to wytłuścić drukiem nawet za pieniądze. Weźmie oczywiście ale ludziom zostaje nadal ta sprawa kraszona intencją: chciałeś oddać komuś lub napoić piwem które sam nawarzyłeś. Nie da się wszystkich intencji i relacji wymienić między uzdrawiającym, wróżącym a osobą pytającą ale jedno tutaj znów tylko w innym kontekście przypominam. To proces i droga dwojga ludzi, dusz które idąc obok lub za rękę mają uzdrowić życie Istnienie w aspekcie zdrowia, umysłu, zdarzeń… Tylko współpraca. Razem nie za kogoś.

Obserwując świat wokół moich koleżanek i kolegów widzę u nich bo ja nie pozwalam na to już u siebie i w swoich relacjach. Bo wiem. Wiem też , że inni nie wiedzą do końca lub nie mają odwagi zachowując poprawność polityczną aby ludziom mówić wprost jak się sprawy mają. Bo takie „aniołki” jak my nie mogą mówić o postawach ludzi proszących lub wymagających pomocy lub jej żądających, wyłudzających bo i tak się zdarza kochani wybaczcie. Więc dlaczego po zabiegasz tych szybkich poprawia się? No powinno przecież ktoś coś już pracuje z tym daje siłę ci do pracy i nowe spojrzenie na siebie i świat a sprawy zaczynają się prostować i oby ten zastrzyk wam wystarczył aby odmieniać wasze życie. Bardzo z całego serca wam tego życzę. Bo praca tych ludzi nie kończy się na się tylko czasie tych 2 minut nie całych. Piszę wam o tym abyście podczas takiego zabiegu szczerze podziękowali tym którzy je wykonują zwłaszcza właśnie w telewizji… Może im to lekko przychodzi i tak uważają i może ktoś nie życzyć sobie abym tak pisała ale piszę tu o zjawisku o tym co widzę w energii tych ludzi. Czego oni jeszcze nie czują często od razu. Ja ich podziwiam.

A pro po, wiecie teraz jak się rozejrzycie co dzieje na świecie u naszych sąsiadów do czego prowadzi poprawność polityczna tzw. i nie mówienie w prost uważając, że ludzie są głupi i nie zrozumieją. Dla mnie poprawność taka i pi ar to oddalanie się w rozwoju duchowym ludzi i po prostu zło. Promowanie zakłamania i przede wszystkim uważanie siebie za kogoś lepszego i mądrzejszego a innych za głupców którzy nie zrozumieją realnie stawianych sytuacji i postaw klarownych. Ja opowiadam, rozważam, dywaguję i piszę wam bo uważam, że ludzie którzy trafiają do mnie czy mojego świata są mądrzy i odważni aby wysłuchać realnie jak się sprawy mają jak układają i jaka jest wasza rola w naszym wspólnych istnieniu. I uzdrowieniu. Dlatego piszę wam o tym co zaobserwowałam kiedyś, dziś czy widzę, że przyjdzie jutro bo coś do tego prowadzi. I tak widzę jak wielu z was pragnie uzdrowienia ale z jakiś przyczyn różnych oczywiście zamyka potem dla niego drzwi. Albo się bojąc po prostu i szczerze. Albo tzw : a niech tam niech pokarze co umie, niech zrobi jak chce za 5 zł. Lub o teraz jest okazja niech zabierze to ode mnie i niech robi co tam chce i „hlaś” … zamyka drzwi wrzucając do życia uzdrowicielom swój worek z tym czego chcą się pozbyć i myślą, że sprawa jest zakończona. Nie zostawiajcie nigdy nic swojego przejrzyjcie bo to co wam się wydaje złym śmieciem może okazać się antykiem. Poczekajcie i przejrzyjcie razem ten wasz worek bo może być i tak , że majątek oddasz …

Proste to takie nie jest. Lepiej znać zasady bo jeśli jesteś dobrym człowiekiem wdzięcznym i współpracującym dla swojego dobra i uzdrowiciela oraz idziecie ręka w rękę to, to co przeczytasz u mnie będąc w gościach może pomoże ci przyjąć jeszcze lepiej uzdrowienie od twojego ulubionego uzdrowiciela.

Lepiej wiedzieć co się dzieje jeśli popełniliście jakiś błąd w drodze do swojego uzdrawiania bo warto nie machać ręką ale przynajmniej polecić Bogu audyt i naprawę jeśli coś tam pod dywan masz zamiecione. Bo worek i zawartość wraca a drzwiami jest ta intencja pozbycia się. Ach i uważajcie na deklarację wyślij sms nie wiadomo do kogo na rytuał. Bo nawet jak nie pomoże to intencja twój zamiar zostanie ci dopisany. Zwłaszcza kiedy chcesz się pozbyć wydarzenia wydarzeń będącej skutkami twojej postawy czy czynami które zabrudziły twoją duszę a już nie daj Boże kiedy uczyniłeś coś tzw specjalnie. Kiedy dopuściłeś się niegodziwego zachowania, myśli, życzenia, czynu.. Rozumiecie kochani ? Nie mówię nierób tego ale współpracuj wybierz konkretną osobę która proponuje pracę z tobą lub dla ciebie. Nie anonimowy spęd za3 zł. Chyba, że tą drogą zapisujecie się do konkretnej osoby. I są nawet w telewizji takie. Lub były a już ich nie ma. Lub jeszcze będą. Pamiętacie moje słowa : uważaj komu powierzasz swoją duszę i życie? Kto dotyka ciebie a jak ciebie to i twoich bliskich przodków, rodziców, dzieci.. wnuków którzy są i jeszcze mają się narodzić- potomków. To jest realna sytuacja według mnie. To moje zdanie i widźcie, że wielu moiuch koleżanek i kolegów po fachu moż esię z tym nie zgodzić i też będą mieli rację. Namieszałam tym zdaniem? Ale tak jest. Bo każdy potem tkwi z tym w swojej prawdzie.

Jak wam powiedziałam ja z wieloma sposobami pracy się nie zgadzam do czego mam prawo a oni mają prawo kwestionować moje metody a i wielu z nas kolegów czy koleżanek by się nie polubiło nawet … ale mam do nich wielki ogromny szacunek dla ich poświecenia. Bo kiedy ktoś ma czystą intencję to nie ważne czy ma kurs i jaki pierwszej pomocy. Nie ważne czy wie jak opatrzyć ranę …ja jak wszyscy na równi nie wszystkie też umiem opatrzyć. A wielu umie zapewne to lepiej niż ja. Ale najważniejsze, że przytuli i robi ci to co umie, co może pomóc… Aby ludzi dotrzymać do przyjazdu karetki czy najczęściej, aż on sam dla ciebie lub ty sam w końcu zawołasz do Boga o siebie. Bo często wygląda to w uzdrawianiu tak: uzdrowiciel woła Boże pomóż jemu. Bóg odpowiada tak ukochane dziecko słyszę ciebie i pomagam ci go trzymać w ramionach. Ale dałem wam prawo którego sam nie mogę złamać …I to on musi zawołać… Boże niech on ciebie zawoła… Bóg pomaga uzdrowicielowi ciebie trzymać bo on o to prosi i tka siatkę, drogę dojścia do ciebie aby powiedzie, ci kocham cię i ktoś prosi o moją interwencję dla ciebie… Ale czy się zgadzasz? Powiedz … zawołaj…wierzę … Zdaj kupon życia lotto na swoje życie na tą sytuację …I czeka uzdrowiciel i Bóg na to co zrobisz. … Nie daj im czekać… Bo uzdrowiciel, wróżbita chcący poprawić ci los… fizycznie w pewnym momencie już nie da rady… I .. ale nie bój się nie zostaniesz sam. Bóg po prostu będzie dalej szukała sposobu abyś sam go poprosił, zawołał. Tylko pamiętaj nie licz ,że schowa cię kiedy łapie cię ktoś za krzywdę. On pomoże ci przeprosić, zadość uczynnić naprawić krzywdę. To tak działa. Ale czasem nawet często robi cud. I cię schowa. Nie pozwoli psocić bo już obiecałeś nawet nieświadomie i może nawet ze strachu… Ale w zamian kiedyś przyjdzie do ciebie sytuacja kiedy stykasz się ze swoim problemem w innej formie i czasem dotyczy kogoś innego i wtedy musisz zdać od razu magisterkę… a może i doktorat życia. I zawsze zadanie jest trudniejsze ale i trzeba przyznać my silniejsi, dojrzalsi. Bardziej wyrozumiali dla siebie i innych.

Kiedyś moim klientem był mężczyzna który prowadził wielkie biznesy. Może nie tak duże jak niektórzy z moich klientów niektórych ale nie tak małe jak się zdarzają. Nie ważne.

Mężczyzna miał problemy rodzinne i firmowe. O ile rodzinne udało się dość szybko i proso rozwiązać to zawodowe już szły po grudzie… Chcę wam tu pokazać specyficzne zdarzenie ale też bardzo częste w swoim schemacie funkcjonującym w wielu dziedzinach. Otóż mężczyzna kiedy na niego patrzyłam miał piękne wsparcie. Było je widać. Wzorce pracy od babciu ukochanej która mu nawet modlitwę dała wspaniałą. Nosił ją w portfelu. Ale w tymże protelu nosił też coś co jest powszechne dość u nas na podlasiu kuriozum takie przerażające troszkę w enklawie czarów, magji i wszelkiej maści szeptóchów bywają gorsze remedia uwierzcie. U nas jak w apteczce naukowiec, prawnik, policjant, doktor i nauczyciel na równi z panią w sklepie, bibliotekarką czy rolnikiem jak pochodzi z podlasia ma jakieś tam mniej lub więcej znaczący „rytualiki”, procedury i zachowania. Podczas naszej rozmowy kiedyś natchnęło mnie bo nie widziałam tego !Wspomniałam o naszym kuriozum właśnie lokalnym a mianowicie jak to ochraniają się ludzie wątpliwej metody sposobem …ciężkim do zdobycie ale udaje się bo to jak tradycja… kawałkiem paska lub sznurka na którym ktoś się powiesił. Tak, tak… Eterycznie, energetycznie dla siebie i takiej duszy to zbrodnia Duchowa wielkie nadużycie. Wszystko co ma związek z umarłymi woda, ziemia itp. … (…) i łapanie za rożne części ciała czy zlecanie im zadań jest złe. I mam nadzieję, ze jeśli ktoś stosował takie praktyki to robił to z niewiedzy. A jeśli wiedział to niech pokłoni się Bogu przeprosi i zawoła : Panie Boże pomóż to odkręcić … A przeprosić ? Duszę którą się wykorzystywało. Bo ona często najczęściej nieświadomie staje się pozbawiona po tamtej stronie zawalczyć o siebie i zawołać do Boga … pracownikiem a ci ludzi pracodawcami płacącymi wcale lub grosze a najczęściej tylko za nikły wikt lub opierunek. I ten mężczyzna mówi: Pani Agnieszko ja też „to” mam… I wyciąga tenże skrawek z portfela (opisywałam wam w książce kilka takich w jednym czasie zjawisk kilka lat temu może z 10 już nawet i ludzi którzy do mnie trafili. Ale z tego co widzę to duch w narodzenie nie gaśnie jak mówią). w którym miał też święte obrazki modlitwę od babci, zdjęcia rodzinne jedynego dziecka… i takie oto coś. Smycz pilot do czego, kogo???? Po co ? Przecież wystarczy logicznie pomyśleć. Tylko logicznie pomyśleć. Pokusa ludzi do chronienia i schowania własnej skóry i interesów jest tak silna, że boli i ciśnie łzy. Ludzie nie chcą myśleć o konsekwencjach i historii genezie tego i innych artefaktów… Jak nie zagłębiają się w kupiony talizman, czy też inwokacje uzdrowiciela u którego zamówili sobie uzdrowienie. Widzą tylko cel. Własne dobro dziś teraz i zaraz. O rzeczywistych kosztach nie myślą. Potem. Ta pokusa szybkiej chwili spokoju i schowania się w bezpieczeństwie … jest największa. Czasem się martwię i dziękuję Bogu, że raczej to nie jest robione z wyrachowania, planu, knucia perfidnego ale najczęściej z niewiedzy, czasem głupoty takiej dziecięcej, ciekawości lub strachu, tchórzostwa, pokusy szybko osiągniętego celu. Bo gdyby było tylko i zawsze inaczej to strach żyć i wielka to porażka… Nie byłoby AK, żołnierzy niezłomnych, i tych którzy za innych za sprawy ogólnego dobra stają . Nie byliby gotowi, nie oddaliby życia. Solidarność by nie powstała. Chociaż powiem, wam, że polecam wam film bunt stadionów… Szok sama byłam zdziwiona bo złapałam się na tym, że patrzyłam tylko na kawałek tej energii i nie widziałam nic poza chuliganami. I wspomnieniami życia blisko stadionu kiedyś .. . Policji i pałek … nie zastanawiałam się bo zawsze kiedy był mecz już nie wypuszczałam dziecka i nie wychodziłam do sklepu nigdzie. Bo zawsze były to burdy … Pewnie i nadal są oczywiście gdzieś ale tu chodzi o to, że w morzu nie zobaczyłam dobra tylko skupianie się oczami przeszłości pokazywało ciemne głębiny. Tak działa lęk. To ważna lekcja dla mnie.

Wracamy.

Kiedy to zobaczyłam wytłumaczyłam Panu sytuację i powiedziałam, że powinien odnieść „to” w miejsce „święte” … „poświęcone”. Acha i nie ważne czy owy kawałek narzędzia „TO” był prawdziwy, autentyczny czy nie… Ważne było, nastawienie w poczuciu czym jest. Kiedy mężczyzna zrobił jak było trzeba odniósł, postawił świeczkę przeprosił.. Był zadowolony i szczęśliwy … Ale … po jakimś czasie wrócił bo biznes bardziej zaczął się sypać. Oddał pomocnika a raczej zwolnił niewolnika pomagającego i okazało się, że samemu ciężko mu się wydźwignąć. I nie wiem kochani czy nie pojechał i nie zapakował znowu owej smyczy pilota. Energia ta w dużej mierze pomagała prośbą lub groźbą wejście w interesy z mężczyzną lub zapowiadała pomoc wszystkim i szło. Nikt nie śmiał nad nim górować czując nieświadomie co jest przy nim. Nawet kiedy dusza była dobra. Energia w około zastanawiała. I teraz rodzi się pytanie czy ja mu pomogłam czy zaszkodziłam? Co jest uzdrowieniem, co jego wymagało? Pomyślcie nad tym. To ważne. A według mnie …ów mężczyzna trafił do mnie bo był wspaniałym poniekąd człowiekiem wewnętrznie dobrym i czas już był pewnie według babci i Boga przemienić się i uwolnić niewolnika. Postać która sama się nie zgłaszała na pracę. Wiem wiem,,, przecież właśnie poszedłby do piekła pewnie to mu pomagałem, pomagaliśmy być przy nas. Hmmm… ? Tak w uszach mi brzmi słyszana logiczna podobno odpowiedź. Ludzki Pan. Każdy kto ma kawałek smyczy pilota uważa się oczywiście za głównego właściciela. Mogącego liczyć na pomoc pracę. Ciekawe czy zdawali sobie sprawę ilu jest takich jak oni z jednego sznurka … właścicieli tego samego zmarłego na tamtej stronie. Bo zawsze były to kawałeczki tych sznurków ,, pasków”. Powiedz to Bogu, że fajna i misyjna jest zabawa w niego. Ludzka obłuda nasza jest przykra…

Mam nadzieję, że mężczyzna nauczył się jak funkcjonować w świecie biznesu samemu, że poprawił swoje wzorce. Na nasze źródło zarabiania przenoszą się nasze postawy dotyczące wymiany każdej energii i relacji między ludźmi. Dajesz za mało albo za dużo = Masz dużo lub mało. Masz tylko wtedy kiedy bilans się zgadza.

Pan pojawiał się dzwonił i nawet na portal kiedy miałam gabinetową przerwę a wcześniej zawsze przychodził kiedy już się waliło coś. Bo mówił, że jak przyjdzie porozmawia to mu lepiej i się układa. Hmmm. … O tym też opowiem wam kiedyś … ale jeszcze nie dziś bo dotyczy zapewne nie tylko mnie ale i innych kolegów po fachu których znam i nie znam… ludzie traktują mnie, nas jak takie remedium fengshui… czasem dosłownie przedmiotowo. Czasem to jest zabawne a czasem żałosne, czasem budzi przerażenie i grozę. Ale ogólnie zawsze to dowód miłości i uznania naszej pracy i bilans dokonań.

Wsparcie nasz temat. Można zacząć po tych wstępach… jedną stronę najważniejszego. Trzeba uważać na co się decydujemy pomóc w czym pomagamy i co wesprzeć. Ten tekst cały jak wszystko inne na blogu dla klientów osób poszukujących ale i dla uczących się adeptów ezoteryki i tego co w niej ważne doświadczone przeze mnie i widziane mam nadzieję, że pomogą obu grupom. Nie wiedzę powodu aby specjalnie pisać lub przekazywać na warsztatach wiedzy innej dla poszukujących klientów a oddzielnej drugiej strony tego samego lustra dla ezoteryków, wróżbitów tarocistów, uzdrowicieli… itp. choć zawsze będą tematy i sprawy nie do opowiedzenia na blogu i już. Bo będzie z nich więcej szkody niż pożytku kiedy pójdzie żyć z niedorozumieniem. Tak jest uczciwe.

Wsparcie …

SMS… STARY Agniesiu zrób coś … bo ledwo się trzyma. Koleżanka chce mnie straszy sądem pozwać. Ci się stało? Rozmawiałam prze telefon z jedną a ta nagrała rozmowę czy też przekazała tej drugiej o której mówiłam… „w ciąże na zachodzą, dzieci na robią a potem zastępstwa za nich trzeba brać?” I co ale co wtedy może zrobić uzdrowiciel? Ja wiem po latach, że często tak bywa, że nie powiedzą ludzie jak ta tutaj moja zaufana wieloletnia klientka od razu szczerze przyznała mi o co chodzi. Bo i nie miała tam myśli dogłębnej złości to dobra osoba ale tak nachlapała w emocjach… Nie powinna ale się stało. Z reguły ludzie nie mówią, że sami postąpili niestosownie co najmniej tylko po ratunek i wsparcie lecą. Pomóc ? Tu uwaga zwłaszcza do uczących się w ezoteryce w jakiejkolwiek jej dziedzinie. Bez pytań pomóc -To tak jak uczestniczyć w przestępstwie i zaklepać sobie współudział. Ja zawsze polecam Bogu i wspieram najlepsze rozwiązanie dla duszy. I jeśli wydarzenie nie ma skutków to nie moja to przecież zasługa a Boga ja zawsze tylko głos do wołania mam donośniejszy i słyszy … Pomagam przejść takie jest moje wsparcie. Nie znika wydarzenie pomagam przetrwać ale ty musisz spłacić swój dług. Ja do niego nie dokładam ze swojej kieszeni tylko wspieram cię w twojej drodze. Egeria wtedy pracuje „którą ja generuję, kierunkuję” na to aby udało ci się płynnie wszystko załatwić a przeprosiny zostały przyjęte w spokoju. I tak działa każdy uzdrowiciel, wróż., szamanka… tylko nie wiem o tym. Chyba, że jest to magia i ona po prostu stawia szlaban… strażnika swoistego … ale trzeba go karmić płacić całe życie a i to w końcu przyjdzie jak nie do człowieka X to do jego dzieci lub wnuków. Nie da się odciąć od problemów. Bo to przyczyna jest przy was i da pożyć a potem znowu wygeneruje podobne wydarzenia do odcięcia bo bez energii zrozumienia nie ma uzdrowienia. Magia też owszem i stanowczo może pomóc ale tylko ta która pomaga załatwić sprawy Bożą miarą mierzone a nie pomaga kraść złodziejowi. Rozmiecie?

Lubię i wspieram ludzi przyjaciół, znajomych klientów który znam lata… całe po 15 -17 nawet… Bo ich znam i to czasem zdarza się wpadka. Że po pół roku z hakiem widzę jak moja energia tkwi za kogoś gdzieś i coś odrabia becząc bez możliwości ucieczki. Ale jak już zobaczę to wyjdę. Ale ten czas zanim się pokazywało to była odsiadka za kogoś. Moja decyzja. I tak ma każdy z was nawet jak nie jesteście uzdrowicielami. To co pisze opisuję wszystkie mechanizmy funkcjonują one w codziennym życiu pomagania wsparcia u każdego człowieka, u każdej istoty i bytu. W obie strony. Ja akurat nie zauważałam takiego ubytku w energii ale charakterystyczne jest to, że nie mam ochoty ani możliwości, sposobności, opór mam wielki przed fizycznym spotkaniem z takimi ludźmi. Nie jestem zła ani jakoś nie wiem, niezadowolona po prosu nie dam rady nie czuję chęci spotkania a jak wspomniałam jest opór i to wystarczy. Potem mija i już.

Ale i są tacy SMSY wyjątkowi którzy np. działają na rzecz innych. Wtedy rozliczenia nie są ważne finansowe tylko radość duszy i ich energia miłości dla mnie. Zwłaszcza jeśli dotyczy dzieci. Ale tylko wtedy jestem pewna tego kogo znam wiele lat, kto zawsze się dobrze uczciwie rozlicza nie kombinuje z ludxmi w życiu. Daję bonusy. Na portalu też mi się to zdarza czasem. Kiedy już kogoś poznam lepiej. I cudownie jest pomóc nauczycielce od której miłość świat cały karmi się…

SMS „pani Agusiu niech nas pani wesprze mamy konkurs w tym i tym dniu… żeby wszystko poszło dobrze… u dzieciaczków … „ Tu nie ma prośby niech wygramy, tylko o wsparcie aby przeszkody emocje zbędne zdmuchnąć… I dać czystą przestrzeń dla wszystkich …A jak wygrały to nie ja tylko byli po prostu lepsi. Bo niemożna dać jednym a zabrać innym. Energia gdyby przegnali np. mieli przegrać top pracowałaby ażeby z porażki wyszło coś dobrego, dobrze znieśli ją aby ktoś pochwalił co dobre. Rozumiecie… Czym jest pomoc wsparcia.

SMS -I kiedy jestem z kimś przy egzaminie na prawo jazdy to nie znaczy, że zda bo ja to naciągnę bo kto weźmie odpowiedzialność za ewentualny wypadek jeśli za prosto pójdzie. Ale np. odwróci energię męża który pracuje świadomie lub nie się aby osoba nie zdała. Poprawi humor egzaminatorowi. Ale jeśli coś jest błędem prawdziwym to nic ja na to po prostu będzie jak powinno.

SMS – Mam to a to kupić niech Pani trzyma kciuki. HA ja nie sprawię aby ci się udało taniej kupić ale energia uczciwy upust umotywuje u sprzedawcy kiedy ty bardzo tego potrzebujesz. I nie masz. A ON MOŻE UPUŚCIĆ. Tak się dla mnie samej zdarzyło kiedy kupowałyśmy z Magdą krzesła … Kobieta sama zaproponowała upust … MY nie miałyśmy tego w głowie i nie wypadało nawet bo sklep prowadzi fundacja która zbiera na chorych ludzi środki. Rozumiecie.

Czasem po takiej interwencji wsparcia możecie pozornie stracić. Ja np. kupiłam opakowanie na karty które okazało się mieć porwany zamek. Strata… cały dzień tego szukałam. I potem porażka. Machnęłam ręką pieniądze poszły coś wyrównać zapewne a ja dostałam w prezencie wczoraj za darmo nowy. Masz, mówiłaś, że ci brakuje a ja miałam w zapasie. Zapakowana saszetka z metką w woreczku. Tak Bogu było łatwiej to załatwić. Zawsze się zgadzam… i nie wnikam szkoda czasu.

SMS – Pani Agnieszko niech Pani pomyśli o mnie… Dobrze…

SMS-

Albo tak: Agusiu mam jutro mieć operację usuwanie płytki i trochę się boję a XXXXX sprawa w sądzie i sama myśl, że wiesz i myślę, że będziesz przy mnie trochę mnie uspokaja.

O Dwie minuty akurat tu odpisałam bo nie zawsze tak jest ale kiedy jest operacja czy zbiegi to raczej piszę … godz 11.03 czas operacji w wyznaczonym dniu: jestem obok.

Odp. Dziękuję Aguś, że byłaś przy mnie jestem już po i wychodzę jutro…. Następny sms zadzwonię potem żeby się spotkać w nast. tyg.

Przez lata takich sytuacji mam masy całe. Ale szybko i bezspornie da się pomóc tylko dla ludzi i w sprawach prawych i uczciwych.

Od portfela znalezionego w ruchliwym miejscu po 2 godzinach pod drzewem po wstanie z „przewieszenia” na pufie bo strzykało coś w kręgosłupie…

Takie wsparcie i ten mechanizm zjawisko byłoby lepszym słowem dotyczy nie tylko mnie ale każdego wszystkich waszych relacji ze wszystkimi i wszystkich z wami. Trzymaj kciuki … jestem z tobą … różne ma to imiona, współczuję ci… Pamiętajcie tylko abyście nie wpadli na minę pomocy komuś kto z rożnych przyczyn wpadł w tarapaty i wy nie wsadzajcie na minę nikogo. Lepiej sami przyznajcie … zrobiłem tak i tak … nie jestem z siebie dumny. Przeprosiłem Boga i pokrzywdzonego ale też sam siebie co sobie zrobiłem brudząc swoja duszę i psiocząc na konsekwencje. Bardzo szczerze żałuję pomódl się za mnie. Czy możesz się za mnie pomodlić? Ale nie szukajcie sojuszników robiąc wroga z kogoś komu podstawiliście nogę nawet kiedy uważaliście , że mu się według was należało lub po prostu zrobiliście to złośliwie. Jeśli tak było i się zreflektowaliście to Bóg przemieni ten czyn to wydarzenie całe na dobre. Uczyni z niego narzędzie nauki i wybawienia.

Kłaniam się nisko.

Ps. SMS Agnieszko wesprzyj X aby nie rzucił płatnych studiów prawniczych i żeby wziął się za porządną naukę a nie za rozrywki i praca w XX i jego mamę aby mogła go wesprzeć i zaopiekuj abym nie zwariowała i nie podupadła jeszcze.

Odp… moja ? (…) Nie zawsze udaje się cud bo nie jestem Bogiem ale pomogę unieść to co już trzymacie. (…) Zrobię co mogę na co Bóg pozwoli.

Takich smsów dostaję od ludzi przyjaciół, znajomych klientów których znam latami dostaję co dzień a jak jest dzień, kilka bez to potem nawał… To wyraz ich miłości i zaufania ale czasem żyć jest nawet z tym ciężko. Często z bezradności … Gdybym nie wierzyła w Boga bym chyba zwariowała. Każdego nie da się indywidualnie i fizycznie przytulić w ziemskim czasie ale jest jeszcze poza czas… i przestrzeń Boga.

4 komentarze
  • Ela

    Witam Pani Agnieszko,
    Jest Pani cudowna, zawsze gdy potrzebuję wsparcia piszę, czuję jak zawsze ta sprawa, sytuacja załatwia się pomyślnie,
    ale zawsze proszę też moich Aniołów. To działa. Pani Agnieszka jest cudowną osobą polecam, bardzo polecam.
    P. Agnieszka jest solidną osobą, pomogła mi, mężowi, siostrze. Mąż nie do końca wierzył w pomyślne ułożenie spraw, ale uwierzył. Pozdrawiam serdecznie, śledzę stronę, oglądam filmiki i dziękuje za nie.

  • Agnieszka Bruzgo

    Witam Pani Eluniu Was wszystkich. Cieszę się bardzo, że wszystko u was w porządku. Jesteście wspaniali i życzę abyście dalej wzrastali w swoim cieple i pięknym świetle. DZIĘKUJĘ ZA WSZYSTKIE PRZEPIĘKNE I DOBRE SŁOWA. BARDZO MI CIEPŁO NA SERCU. Niezmiernie miło mi was tu gościć u mnie na blogu… czujcie się tu dobrze. kłaniam się niziutko.

  • Ewa

    Pani Agnieszko,
    temat bardzo potrzebny. Dziękuję za niego 🙂 I za Pani wsparcie, uśmiech, każde dobre słowo 🙂 Nawet Pani medytacje wspierają każdego dnia. Za nie również dziękuję.
    Dziękuję za wiarę i nakierowanie mnie na różne dobre i istotne tory. Bardzo są dla mnie pomocne i dodatkowo oszczędzają energię i czas na inne poszukiwania. Szkoda życia, warto się nim delektować i cieszyć każdego dnia 🙂

  • Agnieszka Bruzgo

    DZIĘKUJĘ PIĘKNIE PANI EWUNIU… BARDZO… WAŻNE MIMO WSZYSTKO NAWET JEŚLI NIE CZEKAM NA TAKIE PIĘKNE SŁOWA SĄ DLA MNIE SYGNAŁY TAKIE … BO ZNACZY, ŻE TO CO ROBIĘ JEST KOMUŚ POTRZEBNE I JEGO ŻYCIE STAJE SIĘ LEPSZE CHOĆ TROSZKĘ… BARDZO BARDZO DZIĘKUJĘ…