Agnieszka Bruzgo | 382. …WITAM W MGLISTY DZIEŃ … za chwilkę osho…
5731
post-template-default,single,single-post,postid-5731,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,smooth_scroll,

Blog

27 Paź / 382. …WITAM W MGLISTY DZIEŃ … za chwilkę osho…

20161027_074806

Witam serdecznie w mglisty dzień… I chciałoby się zacząć : nie zobaczycie u mnie dyni… Oczywiście zupka i piękny lampion a wycięty symbol hallowen wypychający naszą tradycję i nasze podejście do zbliżających się świąt … to dwie różne rzeczy… I nie muszę odwiedzającym mnie tutaj tego  tłumaczyć… O co mi chodzi… Nic nie jest tak niebezpieczne dla Duszy człowieka jak właśnie to: pokazywanie odwracanie uwagi od tradycji i sensu tego dnia na rzecz śmiechu, obłaskawienia się ze światem demonicznym …Ileż to ludzi zamiast na cmentarz i wspomnienie o bliskich zapalenie znicza o modlitwie za zmarłą duszę nie wspomnę…  Nie pójdzie, nie wspomni bliskiej osoby bo będzie wolała się bawić… Musimy się spieszyć w wychowaniu naszych dzieci bo niedługo nie tylko nie będą chcieli z nami spędzać świąt i mogą sugerować nam eutanazję ale i po śmierci nie zechcą zapalić nawet zwykłej byle jakiej świecy… Może nie potrzebujemy tego bo od razu do nieba wejdziemy …Tak wierzymy… Ale jak jesteśmy różowi i świetliści, i czyści ?… A jak jednak nie ? … Dzięki Bogu u nas kultura jeszcze żyje i ma się dobrze za jakiś czas może i odżyją stare tradycje… I jest różnica między nocą dziadów a hallowen … jeśli ktoś tego nie widzi to tylko dlatego, że nie chce…  Już dzisiaj jest czas zanim pojawią się nasze wnuki aby sprawdzić jak dzieci się odnoszą do tego tematu… Bo potem będzie za późno… To słodziutkie święto straszących uroczo przebranych dzieciaczków za cukierki może okazać się naszym upadkiem… Chciałabym aby ludzie mogli zobaczyć jak to wygląda energetycznie. Jak wyglądają  aury ludzi wysysane z energii w ten dzień przez stwory i byty które nie są zabawne … Jak wpuszczane zagnieżdżają się w domach … Bo nawet w zabawie można zaprosić do domu… demona czy po prostu zło. Wiedzą o tym ci którzy wywoływali duchy kiedykolwiek lub profanowali symbole religijne … odsłaniają się … i zapraszają to czego potem nie sposób tak prosto się pozbyć…  Może to i stare święto ale  nie wszystko co stare jest dobre … Moloch dzisiaj ma się dobrze przeżywa renesans istnienia swojego A i to co odpowiada za  głód i głodnych ludzi w europie też ma się dobrze może jeszcze nie tak jak za czasów wojny ale już blisko… … Dzisiaj tym bardziej powinniśmy zgłębiać się w święto Wszystkich Świętych i Zaduszki… Potrzebujemy tego jak ryba wody… My bardziej aby uporządkować nasz byt niż ci zapomniani w modlitwie i wspomnieniu…

tutaj nasz oshO

 

20161027_082025

Odwieczny dylemat… pomidorówka czy barszcz…?… oto jest pytanie…

4 komentarze
  • Jola

    Dziękuję pięknie za dzisiejsze OSHO i zwracanie uwagi na te bardzo ważne aspekty naszego istnienia … Radykalne Wybaczanie ja osobiście sama w zaciszu domowym stosuję z pomocą książki o tym samym tytule „Radykalne Wybaczanie” – Colin C. Tipping 😉 Autor w cudowny, bardzo przystępny sposób objaśnia jak stosować metody pracy z arkuszami, czy listami. Sama chętnie wzięłabym udział i w takich warsztatach, bo z pewnością by wiele wniosły, ale niestety, na tę chwile kasa nie puszcza. Czasem się zastanawiam, czy te braki środków mnie przed „większym mieszaniem w mojej energii nie chronią”, więc i za to dziękuję mojej Sile Wyższej 😉 … Polecam za to książkę, jest wspaniała i w przystępnej cenie. Anatomia duszy – Caroline Myss, też mi wiele pomogła. Mam takie wrażenie, że teraźniejszy czas tak jakby przyspieszał przepracowanie spraw rodowych. W moim OSHO w ostatnich dniach pojawiła się pod rząd energia POPRZEDNICH ŻYWOTÓW, a i mam sny, w których się pojawiają członkowie rodziny [czego wcześniej nie doświadczałam z taką częstotliwością] … dużo się dzieję. Po każdym takim śnie, lub jak mi coś nagle przyjdzie na myśl proszę te dusze o wybaczenie, albo jak zdarzyło się coś przykrego ja im wybaczam … dużo w myślach przepraszam tych, którzy pojawili się w moim życiu, a o nich nie pamiętam świadomie, a moje zachowanie mogło mieć wpływ na ich życie. Ty Agnieszko uwrażliwiłaś mnie na te aspekty, i bardzo Ci za to dziękuję. Tak niewiele trzeba, żeby sobie pomóc … zwykłe przepraszam, a tak rzadko się o tym myśli i pamięta. Dziś dzięki Tobie nie czekam na powód, robię to, kiedy moje myśli płyną do jakiejś osoby. Wychodzę z założenia, że jeżeli coś przyszło na myśl, to chciało mojej uwagi … ściskam mocno i jeszcze raz dziękuję przesyłając światełko 🙂 <3

  • Agnieszka Bruzgo

    Przesyłam całusy…

  • O.

    Pani Agnieszko, niech Pani spojrzy, jakie piękne karty dziś wyszły i piękny dzień był. Pozdrawiam!

  • Agnieszka Bruzgo

    Witam serdecznie… Wiadomość przeszła do mnie już dzisiaj i zakładam, że dotyczyła jednak wczorajszego dnia… Zgadzam się w pełni … Wczorajszy dzień jeśli byliśmy otwarci sercem był piękny … „Aga tak bardzo cię kocham…(…)” to słowa które wczoraj przesłała mi siostra… Dzień był piękny i pracowity w sposób bardzo satysfakcjonujący. Widziałam jak ludzie inaczej na siebie patrzą lub dają się przekonać aby rozejrzeli się i zobaczyli Przyjazność… w swoim życiu… A nawet za dobre uznali to co im się na początku wydawało nie do przyjęcia… Kiedy zdzierali maski od uparctwa do złośliwości lub po prostu poczucie krzywdy czy obawy „przeanalizowywali”( to moje słowo ale już wiecie, że jestem słowotwórcza) otwierały im się oczy i widzieli po prostu „przyjazność… Dzięki Bogu zapewne niewielu ludziom udało zepsuć się go dla siebie … DZIĘKUJĘ PIĘKNIE…