Agnieszka Bruzgo | 479. … witam po przerwie z Osho… po przejściach…
6566
post-template-default,single,single-post,postid-6566,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,smooth_scroll,

Blog

1 Comment
  • Ewa P.

    Pani Agnieszko, dziękuję za Osho, Czytam teraz Pani książkę, W pewnym fragmencie poleca Pani modlitwę Ojcze Nasz po łacinie, Zaraz poszukałam na Youtubie i trafiłam na Modlitwę śpiewaną przez Jana Pawła II. Ten moment,kiedy po kilku słowach huknął z serca Pater Noster wbił mnie po prostu w ziemię. Muszę dodać, że ja nie jestem kościołowa,(ale wierząca),ale ten człowiek był mi zawsze bardzo bliski, jak ojciec. Nie mogłam powstrzymać łez, ale to były dobre łzy, jak ulga po powrocie do Domu. Od razu przypomniałam sobie i uświadomiłam, że energie te są zawsze przy mnie,są moje, choćbym i była niekościołowa. Jest to w każdej komóreczce mojego ciała, w sercu i duszy. Serce moje zrobiło woltę i nagle był spokój, radość, pewność. Cały dzień towarzyszyła mi melodia Pieśni i to był dobry dzień. Dziękuję i pozdrawiam Ewa P.