Agnieszka Bruzgo | 79… WASZE PRZEPIĘKNE SYGNAŁY… SERCA…
2493
post-template-default,single,single-post,postid-2493,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,smooth_scroll,

Blog

07 Cze / 79… WASZE PRZEPIĘKNE SYGNAŁY… SERCA…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Pani Agusiu z tej strony Agnieszka (od piesków ze zdjęcia :) ), muszę się czymś podzielić. Zauważyłam to już kilka miesięcy temu. Wiadomo, że większość osób jest na co dzień zestresowana czymś, cokolwiek miałoby to być . Ja akurat przyszłością z moją pracą… i czasem trudno jest mi wejść na dróżkę pozytywnego myślenia. Jednak zauważyłam, że gdy wchodzę na Pani bloga i zaczynam słuchać, czy też czytać, wszystkie troski jakoś mnie opuszczają. Pozytywne myślenie od razu wraca i jakoś lżej robi się na sercu… To pewnie dlatego, że z olbrzymią miłością tworzy Pani tą stronę, to uczcie się udziela

Wysłany 07.06.2015 o 09:37 | W odpowiedzi na viska

.Witam serdecznie. I dziękuję … Cóż. Staram się aby to co Państwu piszę i nagrywam było mną… prawdziwą. Zawsze wtedy dajemy ludziom w czystej esencji swojej jedności z sensem istnienia I Tym gdzie sięgam najwyżej… Uzdrowicielem się nie bywa nim się jest. Dlatego mniej więcej jest mi trudno nie raz kłaść karty bo bierze górę natura nieokiełznana uzdrawiania. Jest mi niezmiernie miło, że to odczuwacie Państwo ponieważ nie Pani jedna o tym daje mi znać. Dostaję sygnały, że nawet słuchając nagrań czegokolwiek ludzie się lepiej czują. To dlatego, że nie ważne o czym mówię najważniejszy jest stan tego w jakim to mówię. Jeśli jesteście razem ze mną szczerze w miłości i szacunku w jedności To razem możemy szybować wyżej i wyżej… Razem mamy 2 pary skrzydeł… aby kochać i zwiedzać Niebo za życia. Tu świadomie siedzimy … poza czasem szybujemy … W miłości w Bogu a to uzdrawia… Dlatego pokazuję się wam szczerze otwarcie raz w perłach a raz w gaciach na hamaku chrapiąc. Bo tylko bez piaru kiedy widzicie mnie całą i zaakceptujecie, uznacie możemy szybować razem. Dlatego warto być razem tylko szczerze i nie bać się swoich wad i ułomności… tylko wtedy możemy współistnieć w prawdzie. Szkoda, że ludzie w świecie coraz dalej od tego uciekają. BARDZO PANI I WSZYSTKIM DZIĘKUJĘ…

Wszystko co tu napisałam nie dotyczy tylko mnie i was. To relacje kontakt jakie powinniście uzyskiwać z każdym z kim się stykamy… tego wam z całego serca życzę.

 

Wysłany 06.06.2015 o 19:25

Agniesia Anielskie szybowanie to najpiekniejsze nagaranie jakie kiedykolwiek slyszalam …

Wysłany 06.06.2015 o 19:27

dla mnie to na dziś lekarstwo dla mojej duszy dotyka każdego leku jak taki plasterek …

Ta medytacja – relaksacja jak każda jest relacją z mojego kontaktu z Aniołami… I kiedyś pewnego dnia postanowiłam ją zapisać… dla innych… Bo jesteśmy z JEDNEGO… … DZIĘKUJĘ ANULKA … ZA te słowa… o niej jest przepiękna bo nie moja tylko moich Aniołów.

Nigdy o nich wam nie piszę … nie  afiszuję się z tym tematem … to sakrum… Ale jestem blisko… aby coś z tego jeszcze odsłonić… niebawem… I opowiedzieć też o ZIEMSKICH ANIOŁACH… wg mnie żyjących …. teraz.

8 komentarzy
  • ania

    Jesli pozwolisz moim przyszlym klientom bede polecac Twoja medytacje 🙂

  • Ewa

    „warto być razem tylko szczerze i nie bać się swoich wad i ułomności… tylko wtedy możemy współistnieć w prawdzie. ” dziękuję Pani Agnieszko 🙂 Ja tak niewiele posiadam, przez co mogę być dla innych ludzi mało atrakcyjna w dzisiejszym świecie, ale jednego mam wystarczająco dużo: szczerości wobec siebie i innych.

  • Agnieszka Bruzgo

    Anulka… oczywiście, że pozwalam… I już w następnym wpisie … cała medytacja „ANIELSKIE SZYBOWANIE” do odsłuchiwania na stronie… dla tych którzy nie mogą lub nie chcą kupić jej „jak kota w worku” lub po prostu ich nie stać. Będzie miło gościć ludzi którzy chcą jej posłuchać u mnie w blogu.

  • Agnieszka Bruzgo

    Pani Ewuniu wręcz przeciwnie bardzo dużo jest w Pani Światła a to znaczy, że ma Pani bardzoooo dużoooo do zaoferowania. Jest Pani np moim natchnieniem … i to tak dużym, że nie nadążam sama ze sobą. Ma P wiele dobra i energię potrzebną do dzielenia się nią z innymi.Ma P ogromną siłę kreacji i energię olei a to znaczy moc miłości egzorcyzmowania … Uwalniania ludzi od pokusy czynienia zła które może się rozsiewać. Ta energia jakby plombuje miejsca i ludzi aby nic nie dobrego nie „weszło w nich” i do nich. To energia działająca na wielu poziomach dlatego pozwala poruszać się między wymiarowo.Samo zło uwalnia Pani od tego co je zepsuło. I ma szansę na przemianę w swoje pierwotne światło. Budzi się uśpione do życia oświecenia co znaczy rozumie proces jakiemu poddał się czyli skarlenia Duchowego i ma szansę na powrót. To ciężkie zadania do praca wymagające odwagi życiowej i świadomości siebie … Bo wielu się może wydawać, że jest Pani zwykłym doświadczającym życia Światłem. A P jest pracowitym Natchnieniem i Mocą jego Źródła dla wielu ludzi. Tak cicho niepozornie ale stanowczo i Jednoznacznie ze Źródłem… Dlatego ścieżki P życia i tego gdzie wzrok P pada są tak inne jak wielu ludzi… Są pod przewodnictwem Światła a P pięknie się mu z zaufaniem powierza…Niech się Pani wyśni jak to co chciałam tu przekazać. Będzie Pani wiedzieć…

  • Ewa

    Dziękuję Pani Agnieszko 😉 Takie to zupełnie nierozpoznane dla mnie… Zostawiam to tak jak jest (tę wiedzę). Wyjdzie mi to tak czy siak – potwierdzenie tego o czym Pani pisze.
    Ze snu pamiętam tylko liczbę 467 i kolegę, z którym ostatnio rozmawiam. Było coś jeszcze, ale przez poranny pośpiech to zagubiłam… Było też dziwne łaskotanie czy klucie (do podrapania) pod lewą łopatką, które mnie obudziło.

  • Agnieszka Bruzgo

    Jeszcze raz dziękuję Pani Ewuniu. Od tygodnia myślę o Pani często i zastanawiam się dlaczego mam w nawiasie nagranie dla Pani. W tej sprawie w której przesłała Pani zdjęcia. Ale jeszcze sama nie wiem lub czegoś nie widzę… czekam i pamiętam o Pani…

  • Ewa

    O konieczności burzenia, ujawniania tego co we mnie siedzi dzięki intuicji
    05.02.2016

    Ogladalam wczoraj pewna scene w filmie. Para, on łysy i przystojny i ona całująca pieszczotliwie jego glowe. Poczulam jak mnie to bardzo wzrusza, jak tego pragnę. W łóżku caly czas o tym myslałam, przypłyneła ogromna tęsknota za tym łysym mężczyzną i pragnienie bycia w czułych objeciach. Drugim torem poszła myśl co to może oznaczać symbolicznie.
    Kiedyś taki facet mnie sparaliżował we śnie, koleżanka dodała informacje, że łysy kojarzy jej się z odkrywaniem i ujawnianiem. Taaaaaak. Ale w szerszym rozumieniu, niż wtedy myślałyśmy. To co mi w duszy gra, potrzebuje tego ujawnienia. Wszystko to chce ujścia na zewnątrz.
    Myślę, ze zatrybiło we mnie. Bardzo ważna informacja potwierdziła tak naprawdę to czego potrzebuje moja dusza, by uzewnętrzniać siebie.
    Teraz mam zrozumienie dlaczego. Zmieni sie forma, czas i miejsce, by robić to świadomie.
    Bo tak naprawde zawsze to robiłam. Ale nie zawsze właściwie, a czasem potrzeba ujścia wyszła w nieodpowiednim momencie czy formie.

    Nie chodzi tylko o informacje o mnie samej (odkrywaniem siebie przed ludźmi). Ale również o informacje znajdujące się we mnie… te pojawiające się dzięki intuicji… One zawsze mnie „nękały”, a ja im ostatecznie ulegałam, bo nie miałam siły ich w sobie nosić. Noszenie przez dłuższy czas, ignorowanie dawało cierpienie, frustracje, choć nie znałam wcześniej przyczyny.
    No a teraz już znam.

    Czy będzie miło? To już zostawiam w rękach Siły Wyższej. Moja logika mówi, ze będzie to trudne, czasem bolesne, mimo że konieczne… Zezwalając na strach ego, nie wchodząc w ten lęk nie pozwalam Duchowi działać. Hamuję i tamuję.
    A przecież wczoraj mi pokazał jak tego pragnę ja i moja Boska cząstka we mnie… Jak bardzo za tym tęsknię i kocham wyrażać z siebie w taki właśnie sposób.

  • Agnieszka Bruzgo

    Piękne … Nie ważne jaki i kim jest intuicja dobrze szepcze o miłości i czułości ponad wszystko… o obdarowywaniu miłością i dawaniu poczucia piękna i doskonałości.