Agnieszka Bruzgo | 8. Moje medytacje – relaksacje. Jak to się zaczęło.
1731
post-template-default,single,single-post,postid-1731,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,smooth_scroll,

Blog

10 Mar / 8. Moje medytacje – relaksacje. Jak to się zaczęło.

 

To tekst z mojego archiwum.

Witaj kowalu losu własnego. Zważ na witaną naturę w nas Bożą. (…) Podróżnicy, Wędrowcy w Istnieniu… ślepo szukający Bratnich Dusz. Wędrując nasłuchują znajomego bicia serca… Razem jest już raźniej, wspólny ton przypomina o radości życia w znajomym biciu serca, ono układa nasze ciało w miłość… Bratnia Dusza… (…) Podaj dłoń a poprowadzę Cię do Tego miejsca w Tobie gdzie Ty, Ja i Oni Jesteśmy Jednością, gdzie horyzont chmur i wody jednym się stają. Tam wszystkie Nieba mają swój początek.” – Agnieszka Bruzgo 


(…) Każda muzyka jest specjalnie dla mojego utworu WYŁONIONA, najlepsza dla tekstu, dla każdego jego słowa.  Mimo wielkiego profesjonalizmu Mariusza (autor muzyki, przyp. redakcja) – rozumie, że tekstów nagranych się nie tnie, nie dogrywa i to co poprawione musi być subtelnie nienaruszalne. Jeśli są błędy, przejęzyczenia, kichnięcie lub pierdnięcie – tak ma zostać. W medytacji słychać mnie całą jakbym była obecna, jakbym stała obok słuchacza gotowa potrzymać Cię za rękę kiedy tego potrzebujesz… Dlatego słyszysz mój oddech, moje westchnienie, wzruszenie i moje łzy. 

Medytacje są moje… są zaproszeniem do mojego świata i o moim świecie. Nie musi podobać się Tobie u Mnie, ale zakładam, że odwiedzając kogoś w jego domu zachowasz się grzecznie, wyrozumiale i z ciekawością mnie poznasz tak ja z chęcią poznałabym Ciebie. W kontakcie z człowiekiem nie poprawiasz go za każdym razem jak się przejęzyczy czy nie mówi zbyt stylistycznie. Odbierasz go po tym czy jest dla Ciebie serdeczny i gościnny, czy dba o Ciebie, zapytał czy przypadkiem nie jesteś głodny. Nie jestem pisarzem, polonistą – jestem człowiekiem, który pisząc robi błędy tak jak wielu. Dlatego Proszę Cię gościu o wyrozumiałość dla mojego języka i wyrażania siebie poprzez słowa i sformułowania. Jeśli nie przypadniemy sobie do gustu po prostu będzie to dodatkowe doświadczenie, które na pewno nauczy czegoś dobrego Ciebie i mnie. 
 

Każda medytacja jest opowieścią – modlitwą z  Istnieniem, wyrażeniem swojej Jedności z nim w danym zagadnieniu, pojednaniem, ukojeniem i przede wszystkim podróżą, SZYBOWANIEM w niej. Ma swoją historię, przeznaczenie do wykorzystania oraz „instrukcję obsługi i działania”. Prowadzi poprzez różne procesy, takie, które ja widzę u ludzi. Poprzez ich doświadczenia, przyczynę Twojej rozterki, oczekiwania. 

Moje medytacje niestety nie są nagrane w kolejności ich wyłaniania się. Tak się złożyło i zakładam, że TAK jest DOBRZE. Wiąże się to też z kosztami nagrań. Choć mam u Mariusza (autor muzyki, przyp. redakcja) taryfę ulgową, wielość tych moich tekstów to jednak dużo pracy. Jeśli życzę sobie aby były wyjątkowe choćby tylko dla mnie to niech będą nagrane i zrobione z sercem i dobrej jakości. 
Wszystkich utworów jest szesnaście. A do dyspozycji będą pojawiały się sukcesywnie…


By Agnieszka Bruzgo in "MEDYTACJE "RELAKSACJE
No Comment

Sorry, the comment form is closed at this time.