Agnieszka Bruzgo | 92… SERCU I DUSZY NASZEJ …CZTERY PORY ROKU … SĄ NAJBLIŻSZE…
2643
post-template-default,single,single-post,postid-2643,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,smooth_scroll,

Blog

16 Sie / 92… SERCU I DUSZY NASZEJ …CZTERY PORY ROKU … SĄ NAJBLIŻSZE…

collage-1438082836622   collage-1438081785409

WITAM WSZYSTKICH BARDZO SERDECZNIE. I od razu przepraszam za długą nieobecność. Zaglądałam tu w sierpniu częściej niż na portal na Magicznych Wrotach ale tylko aby zerknąć czy nie zostawiliście jakiś wiadomości. 

Nie umiem Państwu opisać jak źle znoszę gorące lato. To dla mnie koszmar i wegetacja poczucie, że nie mam czym oddychać i tak jest od dzieciństwa. Z wiekiem jak zauważam stan ten się pogarsza ale i trzeba przyznać pogoda przesadnie wariuje. Czytałam w drugim tygodniu sierpnia przepowiednie O. Klimuszki dotyczące zmian klimatycznych i muszę przyznać zaniepokoiłam się. Zaniepokoiło mnie i jednocześnie dało impuls to, że jego przepowiednie a przynajmniej bardzo wiele zrealizowało się. Ja jednak wierzę, że może i kiedyś te prognozy miały siłę na sprawdzalność ale dziś jesteśmy inni i jak znacie już moje do nich podejście mamy szansę. Wołanie do Boga i dobre myśli wielu ludzi zostaną mam nadzieję wysłuchane. Kiedy przeczytałam, że za oknem możemy mieć inne rośliny i inne owoce rosnące w naszych zapomnianych sadach zrobiło mi się smutno i zawołałam całym sercem do matki Bożej o wstawiennictwo u syna i Ojca aby nadal nasze lasy były zielone sosnami i dębami … aby kwitły topole i szumiały wierzby a także aby słychać było u nas nadal trzepotanie listeczków matki brzozy. … Kochane Istnienie Przenajświętsze nie daj ludziom mocy wypychającej deszcz i śnieg zimą . Niech im ręka zadrży skutecznie kiedy zechcą zasypywać, osuszać bagna i kombinować z biegiem rzek . Prosto mówiąc nie pozwól nam ludziom być mądrzejszym od natury. … bo ludzie  nie myślą o konsekwencjach. Wołają potem kara Boża, efekt cieplarniany i inny czort. Nie lej za dużo wody do wanny. Przykręć kaloryfer i zmień żarówkę na oszczędną ale nikt nie mówi nie módl się o kiepską zimę nie pomstuj na śnieg zalegający zimą. Czy pamiętacie z dzieciństwa malunki na szybach ??? Przepiękne malunki mówiło się dziadek mróz namalował. To chyba z ruska ale jakże piękne i niezwykłe były jak magiczne i niesamowite. Czy widziały to wasze dzieci czy wnuki??? Ja złapałam się na tym, że mój syn chyba wie o co chodzi ale nie widział tego piękna na własne oczy. Czego jeszcze już nie widujemy??? I nasze dzieci nie widziały a wnuki nie będą znały??? Śnieżynek płatków śniegu. Czy je pamiętacie z dzieciństwa… Płatki śniegu które rzeczywiście spadały w kształtach przepięknych Boskich cudownych… Od lat wielu lat tego nie widziałam już ale jeszcze pamiętam… Mój syn jestem pewna, że nie widział a wnuki czy zobaczą??? mam ogromną nadzieję. Każdy w swoim kawałku świata który nazywa domem ma pogodę słonko, księżyc, deszcz burze znane sobie i ukochane pory roku… Z tym związane są rośliny zapachy … plony… Miłością Życiem są… NASZYM…

Pamiętajmy o tym modląc się wypowiadając słowa o pogodzie. Te wysokie temperatury to anomalie i prośmy Boga o nasze polskie lato polską jesień, polską zimę i polską wiosnę a będzie wiedział o co nam chodzi. Pomóżmy mu nie opowiadając się za niczym co jest sprzeczne z logiką natury a nie urbanizacji. Może i ja zwykła baba od kuchni i miotły jestem ale pewne jest nawet dla mnie, że jest jakaś logika w Istnieniu i jego procesach … nie kupujcie domów w miejscach gdzie postawione są na podmokłych terenach… osuszonych… nie psioczmy na sterty śniegu zalegające zimą na chodnikach… Kto słyszał śnieg wywozić zimą poza miasto??? To dopiero tam w niebie się z nas śmieją. Kto mądry całe podwórka pokrywa kostką gdzie ziemia nie jest w stanie przyjąć wody właśnie z opadów z topniejącego śniegu… Sobie chce to wchłonąć? Nie chce schować aby się z nami podzielić kiedy będzie trzeba… Boże błagam daj deszczu i wody ale kiedy pada właśnie nie ma gdzie się wchłonąć i spływa i koło się zamyka… Deszcz jest ten zły. I znów ludzie psioczą deszcz to szkoda i problemy… I słońce źle i deszcz źle… W końcu idzie temperatura która wysusza wilgoć resztki wody z ziemi i roślin… Założę się, że tak jak kiedyś na każdym podwórku można było wykopać przy domu studnię dziś nie byłoby o tym mowy … Boże daj napić się do syta suchym polom i drzewom, ziołom i kwiatom… proszę cię nie pozwól aby akacje uschły bo jakże żyć bez ich zapachu??? Ja chcę jabłka a nie pomarańczy na drzewie rosnącym pod domem… Daj dobry zarobek rolnikom aby nie pojawiały się u nich myśli o suszy odszkodowaniach a pola niech nie pokrywa kukurydza… Jest obca dla nas… Chleba naszego powszedniego daj ale z żyta, pszenicy, jęczmienia zburz Tobie Miłych Boże w naszym kraju. Niech kukurydza pozostanie miła krajowi gdzie karmi kochających ją ludzi i modlących się od zarania o jej plony. Kiedyś w naszym narodowym kultowym filmie usłyszałam takie oto słowa: „Bez żyta i mysz zdycha o narodzie nie wspomnę”…

Ileż w tym mądrości.

Boże kochany, najukochańszy Mądry daj nam to o co zapomnieliśmy się do Ciebie modlić a wiesz, że kocha nasza Dusza w ciało ubrana w naszym zakątku świata i Istnienia. Strzeż na od głupoty, chciwości od zamiany „skrzydełka za różek”… Bo diabeł bez różka ma się dobrze a my bez skrzydełka nie polecimy … jak pokazała nam mądrość jednego ze sławnych skeczów kabaretowych…

Stańmy kochani w szranki z własnymi myślami i zatęsknijmy za 4 porami roku Bożymi w naszym zakątku świata i prośmy, prośmy całymi sobą poprośmy Boga niech tak pozostanie jak było. Z dzieciństwa pamiętam siarczyste zimy, zaspy o które się potykałam kiedy mama ciągnęła za rękę mnie do przedszkola, wiosny piękne wiosny właściwie kocham najbardziej wiosnę i wczesną jesień… Pamiętam drzewa kwitnące zapach bzów … Lato nie za zimne i nie za gorące … u sąsiadów każdy kto miał dom miał na podwórku kwitnące drzewa owocowe… wabiły wyglądam zapachem… A dziś? Piękne puste ogrody wypielęgnowane trawniki i nie ma mowy aby wieczorem wyjść na zewnątrz i wrócić z własnym jabłkiem. Pamiętam jesień i chodniki zasłane dywanami z liści… Magiczny dźwięk szurania ich nosami butów… … Gdzie to jest??? Boże nich nie odejdzie niech wróci… i pokaże jakże piękny jest nasz świat w naszej części świata….

Pamiętajcie przepowiednia i wróżba każda nie ważne wypowiedziana przez kogo jest tylko prognozą. Wydarzy się prawie pewne kiedy ją przyjmiesz do serca i życia. Kiedy jednak zakwestionujesz jej wyrok. Potraktujesz jako plan- konsekwencję wynikłą z wcześniejszego kierunku działania przeciwstaw się jej. Podziękuj z całego serca temu kto pokazał jaką drogę obrało życie i powiedz: O…NIE!!! wybieram co innego. Schodzę pośpiesznie z tej drogi. Boże jak zawrócić jak naprawić… PROWADŹ!

I DAJ DZIŚ NAPIĆ SIĘ ROŚLINOM DO SYTA …

PS. o tym co u mnie w sierpniu się działo i dzieje w następnym wpisie…

 

No Comment

Sorry, the comment form is closed at this time.